Pixel u boku Janusza Gajosa w filmie Wojciecha Smarzowkiego

W 2017 roku, odebraliśmy zlecenie  przygotowania psa, do nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Pies miał grać u boku Janusza [...]

W 2017 roku, odebraliśmy zlecenie  przygotowania psa, do nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Pies miał grać u boku Janusza Gajosa. Otrzymaliśmy scenariusz pióra Wojtka Smarzowskiego i rozpoczęliśmy przygotowanie psa do poszczególnych scen.

Zorganizowaliśmy casting. Początkowo wybraliśmy kilkanaście piesków z naszej bazy agencji castingowej, zgodnie z wymogami dotyczącymi wyglądu psiego aktora.  Reżyser wybrał kilka psów. Następnie poddaliśmy te pieski testom psychologicznym, tak by wybrać psa, który odnajdzie się w pracy na planie filmowym i szybko nauczy się swojej roli.  Casting- wygrał pies, który ukończył szkolenie Psie Przedszkole w naszej szkole Psi Ekspert, psiak był odporniejszy na stres i tolerancyjniejszy na zmiany i bardziej pracowity od pozostałych piesków. Reżyserowi również spodobał się bardzo, wybrany przez nas pies- a był nim wyżeł niemiecki o imieniu Pixel. Szkolnie pieska trwało kilka miesięcy, regularnie spotykaliśmy się z opiekunami, aby przygotować psa do odgrywanej roli.

Na planie filmowym byliśmy 7 dni. Całe ekipa filmowa, aktorzy, reżyser, operatorzy, bardzo życzliwie nas przyjęli i dokładali wszelkich starań, by Pixel dobrze bawił się podczas zdjęć. Głównym partnerem Pixela podczas nagrań był Janusz Gajos- aktor ma już spore doświadczenie, w pracy z psami, na planie filmowym. Pixel grał również u boku Jacka Braciaka i kilku innych aktorów. Niestety Pxel nie odegrał wszystkich scen, do których go przygotowywaliśmy, ponieważ Wojtek Smarzowski wprowadzał bardzo wiele zmian w scenariuszu, podczas kręcenia. Behawiorystka Sonia Maciuszek, dokładała wszelkich starań ,by sprostać oczekiwaniom Wojtka Smarzowskiego i przekazywać wskazówki reżysera Pixelowi, jako ciekawe i przyjemne zadania do wykonania. Nie możemy się doczekać filmu i z niecierpliwością czekamy na Pixela na ekranie

Piszą o nas w Gazecie Krakowskiej :) Bardzo się cieszymy, bo piszą też o tym, że szkolimy pieski bez użycia przemocy, korygowania, pacyfikowania i dominowania-a to dla nas ważne. Poniżej tekst autorstwa Edyty Mikołajewicz.

Piksel gra bez scenariusza u boku Janusza Gajosa

Sonia Maciuszek, rocznik 83. Urodziła się w Nowym Sączu i od najmłodszych lat kochała zwierzęta, pomagała bezdomnym czworonogom. Ukończyła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i rozpoczęła w Krakowie pracę, jako terapeuta- początkowo z dziećmi i młodzieżą.

Zawsze świetnie się ze zwierzętami dogadywałam, czasem nawet lepiej niż z ludźmi – śmieje się. – Jednak nigdy nie myślałam, że poświęcę się takiej pracy, ponieważ tresura kojarzyła mi się z przemocą. Miałam przed oczami obrazek policyjnego treningu, który do dziś nierzadko bazuje na przemocowych technikach – opowiada.

Gdy odkryła metody alternatywne, zaczęła zgłębiać temat. Dziesięć lat temu o zwierzęcym behawioryście w Polsce słyszało niewielu. Nie było podręczników ani szkoleń, a z nowego spojrzenia na pracę z czworonogiem kpili ówcześni eksperci.

Czytałam mnóstwo książek i artykułów w języku angielskim. Pracowałam, żeby odłożyć pieniądze na specjalny certyfikat – opowiada.

Swoje umiejętności przez wiele lat szkoliła w schronisku dla zwierząt, w którym jako wolontariuszka spędzała każda wolną chwilę. W końcu zdobyła upragniony dyplom.

Behawiorysta bazuje na wiedzy naukowej, głównie z dziedziny psychologii i neurobiologii. Bardzo pomaga w tej pracy bycie otwartym, ciepłym, bo zwierzęta bardzo mocno wyczuwają wszystkie stany emocjonalne i nie są to żadne czary-mary, a po prostu kwestia feromonów, które wydzielamy – opowiada Sonia.

Z wiedzy i pasji zrodził się „Psi ekspert” – strona internetowa i profil na Facebooku, gdzie Sonia dzieli się wiedzą i publikuje filmy instruktażowe. Dziś sądeczanka szkoli i tresuje psy i koty w całej Małopolsce. Pomaga właścicielom niesfornych czworonogów. Prowadzi warsztaty, uczy przyszłych trenerów, założyła też hotel dla psów. W domu Soni rośnie również jej prywatna gromadka pupili. Jest właścicielką głuchej amstafki Pigi i dwóch pudli: Malinki i Zuzi. Od tygodnia jej głównym podopiecznym jest Piksel, z którym pracuje na planie nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego, słynnego reżysera, autora wielu nagrodzonych filmów, jak: „Dom Zły,” „Róża” i „Wesele”. Jedną z głównych ról w nowej produkcji gra Janusz Gajos. Zwierzęcym bohaterem, który mu towarzyszy, jest właśnie Piksel, wyżeł niemiecki.

Pan Janusz Gajos jest bardzo introwertyczny i skupiony na pracy. Na planie panował absolutny zakaz zaczepiania aktorów, ale Piksel się do tej zasady absolutnie nie stosował. Nie ma w głowie tej całej hierarchii, że to pan Gajos, wielki artysta – śmieje się Sonia.

Czworonożny aktor szybko skradł serca wszystkich na planie. Nie ma osoby, która nie poświęcałaby chwili na zabawę z czworonogiem. Od reżysera, przez aktorów, po kostiumologów statystów i techników.

Obecność psa na planie z całą pewnością rozluźnia atmosferę. Oczywiście towarzyskość Piksela nie jest przypadkowa. Specjalnie wybiera się w drodze castingu zwierzęta z określonymi predyspozycjami. Piksel doskonale bawi się na planie – podkreśla behawiorystka.

Sonia nie zdradza szczegółów scenariusza nowego filmu. Wiadomo, że produkcja Wojciecha Smarzowskiego będzie kontrowersyjna. Jeszcze przed pierwszym klapsem budziła emocje.

Film będzie opowiadał o reformie Kościoła katolickiego w Polsce w myśl zaleceń papieża Franciszka – zapowiadał w rozmowie z Filmwebem kierownik produkcji Tomasz Jaskulski.

Nie zabraknie wątków o współczesnych problemach i grzechach kleru. W obsadzie znalazł się plejada aktorów: Janusz Gajos, Jacek Braciak i Robert Więckiewicz.

Piksel, którego szkoli Sonia, nie będzie miał do zagrania szczególnie skomplikowanej roli.

W tym filmie mój podopieczny będzie po prostu towarzyszyć bohaterowi. Nad tym oczywiście też się pracuje, bo Piksel musi się zachowywać naturalnie. Myślę, że rola psa w relacji z jego panem w tej opowieści ma znaczenie symboliczne. Piksel będzie światełkiem w mroku, cząstką dobrego, która mimo wszystko, zostaje w człowieku – opowiada Sonia.

Dlaczego to właśnie Piksel znalazł się w tak znakomitej obsadzie? Wygrał casting i zanim trafił na plan przez kilka miesięcy pracował z Sonią, podczas codziennych treningów, nad swoją rolą. Gwiazdy na czterech łapach Sądeczanka szkoliła psy do wielu reklam i produkcji.

To wszystko przyszło do mnie samo. Nie miałam żadnych znajomości, nie zabiegałam o zlecenia. Po prostu robię i robiłam to, co kocham, najlepiej, jak potrafię – opowiada.

Pewnego dnia zadzwonił telefon i dostała zlecenie do reklamy Forda na rynek amerykański.

Musiałam przygotować do pracy czternaście psów. Utrudnieniem było to, że reklama była kręcona w technologii 360 stopni, a więc oko kamery widziało cały plan i nie mogłam schować się w kącie, by dawać instrukcje w czasie zdjęć – wspomina Sonia.

W reklamie zagrała też jej amstafka Pigi. Niedawno Sonia stanęła przed kolejnym zawodowym wyzwaniem. Do filmowej reklamy Ikei przygotowywała kota.

Ta praca ma zupełnie inną specyfikę. Behawiorysta, by zmusić kota do określonego zachowania posługuje się feromonami, albo przynętkami – opowiada. Jednak znacznie częściej to psy, a nie koty miewają naturę gwiazd filmowych. – Kot to samotny łowca. Psy są zwierzętami społecznymi, łasymi na komplementy. Lubią być w centrum uwagi. Są też niezwykle uważne na reakcje ludzi. Jak wiedzą, że za ich sprawą cieszymy się, śmiejemy to będą powtarzać zachowania, które wywołują te pozytywne emocje – dodaje na koniec Psi Ekspert.

Sonia Maciuszek jest zaklinaczką czworonogów. Na planie nowej produkcji Wojciecha Smarzowskiego pracuje z Pikselem, który zagra psa głównego bohatera.

To jedyny członek ekipy, który nie stosuje się do zasady: “nie przeszkadzać aktorom!”- śmieje się behawiorystka.

Przekuła pasję w pracę. Jest jednym z najlepszych zwierzęcych behawiorystów w Polsce. „Zaklinaczką” psów i kotów. Nie ma w tym nic z magii, ale sporo wiedzy, doświadczenia i ciężkiej pracy. Zanim trafiła na plan filmowy parę lat spędziła w schronisku, pomagając bezdomnym zwierzakom jako wolontariuszka. Potem zaczęła szkolić psy. Filmową przygodę, jako ekspert, zaczęła od reklamy (między innymi Forda i Ikei). Dziś jest w na planie nowej produkcji Wojciecha Smarzowskiego. W jednej z głównych ról wystąpi Janusz Gajos. Sądeczanka tresuje psa, który będzie mu towarzyszył na ekranie.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/nowy-sacz/a/piksel-gra-bez-scenariusza-u-boku-janusza-gajosa,12580784/