Rozmowa w TVN o manipulacji psów

Po obejrzeniu rozmowy, zapoznaj się z najnowszymi doniesieniami dotyczącymi manipulacji u psów i innych zwierzaków domowych! [...]

Po obejrzeniu rozmowy, zapoznaj się z najnowszymi doniesieniami dotyczącymi manipulacji u psów i innych zwierzaków domowych!

1. Czym u zwierząt jest „zespół oswojenia”?

Podczas procesu domestykacji, czyli udamawiania się, zarówno psy jak i koty wykształciły cechy fizyczne i psychiczne, mające na celu, adaptację do życia u boku człowieka. Człowiek początkowo w sposób nieświadomy, a następnie intencjonalnie, wybierał do rozmnażania osobniki o łagodniejszym usposobieniu i budowie ciała, zbliżonej do młodych osobników. Zwierzęta posiadające cechy neonatalne, chodzi np. o duże głowy, duże oczy, mniejsze kły, klapnięte uczy, były bezpieczniejsze w kontakcie, chętniej nawiązywały relację z człowiekiem i chętniej się bawiły. Współcześnie, hodowcy psów i kotów, świadomie tworzą rasy, które wyglądają jak nie-dorosłe, wyglądają jak szczeniaczki, młode  kocięta, mają duże oczy, krótkie pyszczki, mowa tu o rasach miniaturowych, typu Toy, rasach brachycefalicznych, mopsach, buldożkach francuskich, kotach perskich, brytyjczykach, itd.

2. Czy to prawda, że psy nauczyły się podnosić brwi, żeby manipulować ludźmi?

Do takiego zestawu cech zwanych „zespołem oswojenia”, możemy również dodać psie „unoszenie brwi”  Coraz więcej wiemy na temat psiej mimiki. A dokładnie rozczulającego wzroku, dzięki któremu nasze czworonogi przypominają niewinne szczeniaczki. Uniesione brwi, wpatrzony w nas wzrok i oczy, które wydają się ogromne…
Psy, które unoszą brwi, mają większe oczy, bardziej szczenięce spojrzenie, proszące, niewinne, dziecięce, co wywołuje chęć opieki. Takie psy wydają się być bardziej komunikatywne. Ta cecha daje psom możliwości bardziej precyzyjnego wyrażenia własnych potrzeb, przydaje się przy żebraniu o jedzenie, proszeniu o głaski, błaganiu o wpuszczenie do łóżka. Bo kto oprze się spojrzeniu kota ze Shreka?!

3. Psy nie tylko manipulują, ale najnowsze badania donoszą też, że świetnie kłamią! 

Większość opiekunów, którzy mają psy łakomczuchy to potwierdzą!Takim opiekunom znana jest historia o tym, jak czworonóg udawał, że jeszcze nie dostał jedzenia, podczas gdy przed dosłownie godziną pałaszował obiad przygotowany przez innego domownika.

4. Czy inne domowe zwierzęta mają także swoje sposoby na przypodobanie się ludziom?

Pamiętajmy, że człowiek zarządza zasobami, wszelkimi przyjemnościami, jedzeniem, pieszczotami, tym co się je, kiedy się je, gdzie się śpi, odpoczywa, jak się bawi, gdzie spaceruje, z kim się można przywitać- generalnie człowiek decyduje! Dlatego zwierzęta potrafią dopasowywać swoje zachowania i uczą się nimi wpływać na człowieka. Gryzonie, testują róże pozy, miałam szczura, który stawał specyficznie na dwóch łapkach, było to moim zdaniem urocze, dlatego zawsze dostawał wtedy smakołyki. Takimi historiami mogą się podzielić opiekunowie papużek, świnek morskich, a nawet rybek, które rozpoznają rękę, która regularnie je karmi i podpływają do niej charakterystycznie.

5. Jakie sposoby mają koty?

Koty wypracowały szczególny sposób komunikowania się, który dedykowany jest wyłącznie człowiekowi. I lubią rozmawiać z człowiekiem w ten sposób, najchętniej , gdy są z nim sam na sam! Kocim sukcesem jest wyjątkowa kombinacja  miauczenia, składająca się z mieszanych pomruków o niskiej i wysokiej tonacji. Koty najprawdopodobniej  starają się naśladować melodyjkę ludzkiej mowy, upodabniając się do głosów i intonacji swoich właścicieli, ponieważ takie pomiaukiwanie przynosi im wiele korzyści.

6. Czy to prawda, że maja specjalny sposób miauczenia żeby dostać jeść?

Kocie miauczenie, przypominające płacz dziecka, ma nas natychmiast zmobilizować, takie płaczliwe tony mają zarezerwowane dla chwil, w których domagają się od nas pożywienia.  Inną tonację dobierają do zapraszania do zabawy, do proszenia o pieszczoty, a nawet do nawoływania, że już pora iść spać.
Specjalnej  tonacji koty używają do budzenia wcześnie rano swoich właścicieli. W tej sytuacji nad alarmującymi dźwiękami „płaczu” przeważa niskie mruczenie, które jest łatwiejsze do zaakceptowania dla zaspanych ludzi.  Miauczenie o zbyt wysokiej tonacji, najprawdopodobniej skłoniłoby budzonych do wyrzucenia kota z sypialni. A tak, właściciel wstaje i idzie nakarmić pomrukującego czworonoga.