Psie Rozmowy: Mikrosygnały, których ludzie nie traktują poważnie

Kiedy ludzie myślą o komunikacji psa, najczęściej wyobrażają sobie sygnały wyraźne. Warczenie, szczekanie, odsłonięte zęby, gwałtowny ruch, wycofanie. Problem w tym, że bardzo duża część psiej komunikacji odbywa się znacznie wcześniej i znacznie ciszej. To właśnie dlatego tak łatwo ją przeoczyć.

Psy bardzo rzadko zaczynają od komunikatu maksymalnego. Najpierw próbują rozwiązać sytuację mniejszym kosztem. Wysyłają drobne sygnały, które można potraktować jak małe prośby o zmianę warunków kontaktu. Odwracają głowę. Patrzą przez ramię. Zwolniają. Zastygają na moment. Schodzą z linii prostej. Wchodzą między drugiego psa a bodziec. Zmieniają tor ruchu. Przestają zbliżać się dalej. Skracają albo zwiększają dystans. Te zachowania bywają bardzo subtelne, ale właśnie dlatego są tak ważne.

Na tym poziomie rozgrywa się zdrowa komunikacja społeczna. Pies mówi: nie naciskaj mocniej. Nie podchodź bliżej. Daj mi chwilę. Nie idź za mną. Zatrzymaj się tutaj. Daj mi drogę wyjścia. Problem polega na tym, że człowiek bardzo często tych próśb nie słyszy. Nie dlatego, że pies komunikuje się źle. Dlatego, że człowiek nauczył się reagować dopiero na hałas.

To ma poważne konsekwencje. Pies, którego subtelne sygnały są respektowane, nie musi podnosić głosu. Pies, którego sygnały są ignorowane, stopniowo uczy się, że miękka komunikacja nie działa. Wtedy zaczyna korzystać z zachowań bardziej wyrazistych. Szczeka. Warczy. Wchodzi gwałtownie w tor ruchu. Robi szarżę bez kontaktu. W końcu może sięgnąć po reakcję, którą człowiek nazwie „nagłą agresją”. Tyle że ona wcale nie była nagła. Była końcem dłuższego procesu.

Warto zauważyć, że wiele psów, które uchodzą za „reaktywne”, wcześniej przez długi czas próbowało komunikować się subtelniej. Tylko nikt nie czytał ich sygnałów odpowiednio wcześnie. Czasem dlatego, że otoczenie nie znało tego języka. Czasem dlatego, że uznawało te sygnały za nieistotne. A czasem dlatego, że sam człowiek był tak skupiony na celu, na przykład „ładnym przywitaniu”, że przestał widzieć psa jako uczestnika sytuacji.

Doskonałym przykładem są codzienne spotkania na spacerze. Pies widzi innego psa, zwalnia, lekko odwraca barki, nie chce iść po linii prostej. Człowiek skraca smycz i prowadzi go dalej, bo „przecież nic się jeszcze nie dzieje”. Dla psa dzieje się bardzo dużo. On już zaczął mówić. Tylko został popchnięty w sytuację, w której jego łagodniejszy komunikat nie przyniósł efektu.

Podobnie bywa w kontakcie z ludźmi. Pies odwraca głowę, nie podchodzi sam, usztywnia ciało, patrzy gdzie indziej, ale nie protestuje wyraźnie. Człowiek interpretuje to jako nieśmiałość, a potem nadal zbliża się, głaszcze, pochyla, przytula. Dla psa to kolejna sytuacja, w której subtelne „nie” nie zostało potraktowane poważnie.

Praca nad lepszą komunikacją nie zaczyna się więc od uczenia psa nowych zachowań. Bardzo często zaczyna się od nauczenia człowieka, żeby przestał przeoczać stare. Żeby zobaczył to, co dzieje się zanim pojawi się kryzys. Żeby nauczył się traktować małe sygnały jak pełnoprawną część rozmowy.

To wymaga zwolnienia. Uważności. Rezygnacji z szybkich ocen. Ale daje coś bardzo cennego: możliwość reagowania, zanim pies zostanie doprowadzony do granicy. A właśnie tam zaczyna się realna profilaktyka napięcia i konfliktu.

Mikrosygnały nie są drobiazgami. Są pierwszym językiem psa. Im szybciej człowiek zacznie je słyszeć, tym rzadziej będzie musiał mierzyć się z językiem kryzysu.

Wszystkie

Jak przygotować psa na narodziny dziecka?

Jak przygotować psa na narodziny dziecka? Podjęte odpowiednio wcześnie działania sprawią, że pies łatwiej odnajdzie się w […] Jak przygotować psa na narodziny dziecka? Podjęte ...
CZYTAJ DALEJ →
Wszystkie

Sadyści – typowi polscy psi treserzy

Szkoleniem psów zajmują się najczęściej osoby, nie posiadające odpowiednich kwalifikacji, wiedzy i umiejętności. Jako, że […] Szkoleniem psów zajmują się najczęściej osoby, nie posiadające odpowiednich kwalifikacji, ...
CZYTAJ DALEJ →
Aktywność z psem

Medyczne względy noszenia szelek

Medyczne względy noszenia szelek Pies, który czuje presję na szyi,  nawet delikatny nacisk na gardło i tarczycę- wchodzi w tryb walki lub ucieczki- tak działa ...
CZYTAJ DALEJ →